Coś tam przeczuwałem... w końcu to siedzi we mnie, było i nawet skalpel tego nie wytnie.
Niekiedy najbardziej oczywiste rzeczy potrafią nas zaskoczyć, a te "niewyobrażalne" potrafimy przyjąć z stoickim spokojem... a może to tylko efekt krzyku w próżni?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz